Narty i snowboard w Korbielowie

 

W dniach 11-13 stycznia 2017 r. uczniowie I LO w Raciborzu brali udział w wycieczce narciarsko – snowboardowej do Korbielowa. Zimowy wyjazd pod Pilsko to już wieloletnia szkolna tradycja. Jak było? Obejrzyjcie filmik 

W rozwinięciu newsa szczegółowa relacja.

Nocowaliśmy w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym w Korbielowie położonym w Beskidzie Żywieckim na stokach Pilska.

O godzinie 8:00 wyjechaliśmy spod budynku szkoły, a około południa byliśmy już na stoku. Pierwszego dnia jeździliśmy kolejką linową BABA w Korbielowie Krzemiennej. Przez 4 godziny przypominaliśmy sobie technikę jazdy, doskonaliliśmy ją lub dopiero zaczynaliśmy naukę. By się ogrzać, zjeżdżaliśmy do baru. Tam piliśmy gorącą czekoladę lub herbatę, które smakują niesamowicie, gdy człowiek jest zmęczony i zmarznięty. Około 17 byliśmy już w ośrodku.

Drugi dzień jeździliśmy na Pilsku. Zaczęliśmy o 9 na dolnych partiach Pilska, by po rozgrzewce i paru zjazdach przedostać się na trasy położone w górnych rejonach góry. Wjechaliśmy na Pilsko, lecz z uwagi na lepsze warunki większość zjeżdżała trasą z Hali Miziowej na Halę Szczawiny.  O godzinie 13 spotkaliśmy się w Schronisku PTTK na Hali Miziowej i podzieliliśmy się na dwie grupy. Pierwsza grupa wróciła na trasę Kamienna –Solisko położoną w dolnych partiach Pilska. Druga grupa wzięła udział we freeridzie. Zjeżdżała za instruktorem poza wyznaczoną trasą, w puchu wyznaczając własne drogi. Uczestnicy przełamywali swój strach przed skakaniem korzystając z naturalnej mini skoczni. O godzinie 14:30 grupy połączyły się i przez kolejne półtorej godziny jeździły razem. Warto nadmienić, że nie wszyscy drugiego dnia pojechali na Pilsko, początkujący narciarze wytrwale ćwiczyli technikę na Babie, wszyscy byli pod dużym wrażeniem, jak ogromne postępy zrobili.

Obrazy newsów: korbielow_2017_1.jpg

Trzeciego dnia stok przywitał nas doskonałymi warunkami zjazdowymi. Tak jak pierwszego dnia jeździliśmy na Babie. Instruktorzy na trasie rozstawili nam tyczki do slalomu giganta, więc każdy mógł popróbować swoich sił i zobaczyć, jak radzi sobie w tej dyscyplinie olimpijskiej.

Niestety, musieliśmy wyjeżdżać. W czasie wycieczki cieszyła nas otaczająca  zima, śnieg pokrywający choinki i przepiękne widoki.  Codziennie inne warunki, różne stoki oraz moc atrakcji nie pozwalały nam się nudzić. Pomimo zmęczenia niechętnie opuszczaliśmy Korbelów. O godzinie 16:30 dotarliśmy do Raciborza.

Ania W.

Archiwa
%d bloggers like this: