Pierwsza mobilność projektu Erasmus+ już za nami!

W dniach 4 – 7 listopada 2019 r. odbyła się pierwsza mobilność, czyli wyjazd, w ramach realizowanego przez naszą szkołę projektu Erasmus+ Empower student’s wellbeing/ renforcer le bien-être des élèves”. 9 dziewcząt i 3 opiekunów przebywało w tureckim mieście Düzce, gdzie gościli nas nauczyciele i uczniowie Liceum Anatolijskiego (Arsal Anadolu Lisesi). Oprócz Turków i Polaków w mobilności wzięli udział Rumuni i Francuzi. To były bardzo intensywne cztery dni wspólnych zajęć, rozmów, zabaw i odkryć.

3 listopada o 3.30 wyruszyliśmy autokarem z czeskiego Bogumina do Wiednia, skąd samolotem polecieliśmy do Stambułu. Stamtąd jeszcze 2,5 godziny drogi busem i ok. 21.00 dotarliśmy do Düzce. Tam powitały nas rodziny goszczące.

Pierwsze zajęcia odbyły się w poniedziałek (4 listopada). Wszyscy spotkaliśmy się w tureckiej szkole, gdzie zajęcia zaczęły się od ceremoniału z flagą i odśpiewania hymnu Turcji. Potem w sali konferencyjnej uczniowie z poszczególnych krajów przedstawiali swoje szkoły po angielsku. Następnie zwiedzaliśmy szkołę. Szkoła jest dosyć duża, ma szerokie korytarze, na ścianach wiszą prace artystyczne uczniów. W oddzielnym budynku mieści się internat (odrębne części dla dziewcząt i chłopców), a za nim mała farma z drobnym inwentarzem: kury, kaczki, gęsi, z których szkolna stołówka przegotowuje posiłki. Ci, którzy zajrzeli do toalet, przeżyli szok kulturowy, bo toalety były kucane (!). Byliśmy również na wybranych lekcjach. Uczniowie z wszystkich krajów opowiadali jak u nich wyglądają lekcje, przerwy, wakacje i egzaminy. Po regionalnym obiedzie na szkolnej stołówce przyszedł czas na wspólne zabawy na świeżym powietrzu. Poznawaliśmy  tradycyjne zabawy poszczególnych krajów. Największym powodzeniem cieszyły się zabawy przygotowane przez rumuńską grupę – było przy nich najwięcej śmiechu i emocji. W tym samym czasie mała grupa reprezentująca uczestników projektu udała się na spotkanie z władzami administracyjnymi i oświatowymi miasta i regionu. Popołudnie spędziliśmy grając w kręgle, pijąc turecką herbatę, próbując nowych potraw i spacerując po mieście.

Dzień drugi rozpoczął się od pracy w grupach – jedni pisali dialogi do scenek o problemach młodzieży, inni rysowali na plakatach tradycyjne potrawy swoich państw. Każda grupa miała okazję przedstawić efekt swej pracy na forum. Później wszyscy odwiedziliśmy dom spokojnej starości. Pewnie myślicie, że wizyta w takim miejscu może być nudna, a jednak wszyscy uczniowie razem ze starszymi osobami bawili się lepiej niż na niejednej imprezie. Wszyscy tańczyli i śpiewali, a na podsumowanie uczniowie odśpiewali prawdopodobnie najpopularniejszą piosenkę zespołu Queen „We Are The Champions”. Późnym popołudniem pojechaliśmy razem nad Morze Czarne. Już wiemy dlaczego „czarne” – taki jest tam piasek na plaży:)

Tematem trzeciego dnia były uzależnienia od telefonów, komputerów i mediów społecznościowych. Najpierw uczniowie wysłuchali wykładu w sali konferencyjnej, a następie znów podzielili się na mieszane międzynarodowe grupy w celu wykonania plakatów powiązanych z tematyką dnia. Po ukończeniu prac plastycznych i zaprezentowaniu ich przed resztą uczniów, wszyscy wybrali się na wspaniałą wycieczkę nad jezioro Gölçük. Tam można było pojeździć na rowerach, spacerować dookoła jeziorka i pograć w różne gry na świeżym powietrzu, a także zwyczajnie porozmawiać i lepiej się poznać. Niemałą atrakcją była sama podróż autokarem, w czasie której z głośników płynęła głośna muzyka, do której śpiewaliśmy, a nawet tańczyli! Wieczór każdy spędził inaczej. Niektórzy na wspólnej kolacji z rodziną, a inni na domowej imprezie w większym gronie.

Dzień czwarty, który był niestety ostatnim dniem pobytu w tureckiej szkole, rozpoczął się konkursem na najlepsze zdjęcie mobilności. Każda grupa z danego kraju musiała wybrać 5 najlepszych zdjęć wykonanych podczas całego pobytu w Düzce. Później odbyło się głosowanie na najlepsze zdjęcie. Wygrało zdjęcie, którego autorką okazała się nasza Victoria Malcharek! Po konkursie pojechaliśmy na kolejną wycieczkę w góry. Hitem w czasie autokarowego przejazdu okazała się piosenka „Şımarık (kiss kiss)”. Pierwszym punktem wycieczki było zjedzenie przepysznego obiadu w położonej wysoko w górach restauracji „Toptepe Panorama” z zapierającymi dech w piersiach widokami. Następnie wyruszyliśmy na kilkukilometrową pieszą wyprawę do wodospadu Güzeldere. Droga nie była prosta, trzeba było cały czas iść pod górę, ale za to cel naszej wyprawy przebił nasze wszelkie oczekiwania. Wodospad był przepiękny i wtedy wszyscy stwierdziliśmy, że warto było tyle iść.

Ostatni wieczór – wykorzystanie każdej wolnej chwili, by jeszcze spędzić wspólnie czas, rozmawiać i śmiać się. Na koniec wieczoru trzeba było się pożegnać, a każdy miał wrażenie, że to było „zbyt krótko” i „szybko przeleciało”.

W tym właśnie momencie pojawia się THE END naszego wyjazdu. Wszyscy uczniowie bardzo się ze sobą zintegrowali. Podczas pożegnania łzy lały się strumieniami. Płakały nawet nasze tureckie mamy! Jednak jest pocieszenie – za 2 lata my będziemy gościć Turków, Francuzów i Rumunów w Raciborzu. Czas, który spędziliśmy w Turcji na pewno zostanie na bardzo długo zapamiętany. W końcu rzadko ma się okazję przeżyć taką przygodę.

Patrycja i Dominika

Kilka wypowiedzi uczestniczek:

Rodzice mojej rodziny goszczącej nie mówią po angielsku, więc albo porozumiewam się z nimi po prostu tureckimi słówkami, np. „teşekkür – dziękuję”, albo proszę koleżankę z Turcji o przetłumaczenie. Pierwsze spostrzeżenia? Myślę, że Turcy są bardzo gościnni i dość nieostrożnie prowadzą auta:)” Magda

Rodzina, u której jestem jest bardzo miła i kochana! W kółko mnie całują:D! Specjalnie dla mnie przyjechała babcia.” Patrycja

Po przyjeździe z miasta nasi goszczący nas tata i mama uczyli mnie i Miriam (Francuzkę) matematyki po angielsku. Rozwiązywałam zadania i piłam turecką herbatę. Bardzo miły wieczór. Bardzo lubię siedzenie w domu wieczorem, rozmawianie z rodziną na dywanie w salonie i zabawę z małym Fatim autkami.” Emilia

Jestem bardzo zadowolona. Ani trochę nie żałuję, że tutaj byłam. Brak Internetu w ciągu dnia pokazał, że życie bez telefonu jest naprawdę piękne. Jestem MEGA zadowolona” Julia

Będę miała wiele wspomnień z tego wyjazdu. Rozwinęłam mój język angielski, umiejętność pracy w grupie, poznałam kulturę innych krajów i wiele nowych ciekawych osób.” Victoria

Było super. Bardzo dużo dobrego jedzonka, miła atmosfera, dojazdy do szkoły z tatą Aysy przy dźwiękach tureckiej muzyki, dużo radości. Zgraliśmy się ze sobą, a na koniec były nawet łezki.” Marysia

Moja turecka rodzina była naprawdę cudowna. Troszczyli się o wszystko. Niczego mi nie brakowało. Czułam się tak, jakbym była członkiem ich rodziny.” Zuzia

Ten projekt podsumuję tak: jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu. Spełniłam kilka swoich marzeń i poznałam wspaniałych ludzi. Nie sądziłam, że będę w stanie tak dogadywać się z ludźmi z innych krajów i to jeszcze w obcym dla nas wszystkich języku. Będę tęsknić za nimi.” Magda

Wiedziałam, że to będzie niesamowita przygoda, ale to, czego doświadczyłam podczas pobytu tutaj, przerosło wszelkie moje oczekiwania i przewidywania. Było wspaniale. Jestem wdzięczna za ten piękny czas!” Dominika

Archiwa
%d bloggers like this: