Rajd górski – Barania Góra

Dnia 26 października bieżącego roku odbył się kolejny, już czwarty od rozpoczęcia działalności kółka pasjonatów wędrówek na wysokim poziomie, rajd górski. Po raz pierwszy jednak trwał on zaledwie jeden dzień, co niesamowicie zasmuciło sporą część naszego grona wyżynnych włóczykijów. Na szczęście, mimo krótszego niż zazwyczaj czasu operacyjnego ukończyliśmy wędrówkę przed zachodem słońca. Zmęczeni, ale uśmiechnięci (choć zapewne niejednemu z uczestników oprócz miłych wspomnień zostały także zdarte stopy) dotarliśmy do celu.

W tamten, miniony już niestety, piątek zdobyliśmy Baranią Górę, drugi co do wysokości szczyt Beskidu Śląskiego. Mierzy on bowiem 1220 m, czyli tylko o 37 m mniej od Skrzycznego. Trasa wiodła nas czerwonym szlakiem, zahaczając o schronisko na Przysłopie, w którym to urządziliśmy sobie przerwę. Wędrówka trwała ponad 7 godzin. Na szlak weszliśmy około godziny 10, a zeszliśmy odrobinę po 17.

Wróżono naszej ekspedycji fatalną pogodę, lecz ku naszemu zadowoleniu nie znalazło to pokrycia w rzeczywistości. Narzekać można było tylko na chmurę, która skutecznie ograniczała nam widok na krajobraz rozciągający się z wieży triangulacyjnej na szczycie góry. Nie cierpieliśmy jednak na niedobór cudnych widoków.

Tym razem pod wodzą Pani Zofii Żółty oraz Pani Małgorzaty Szewczuk wyruszyło 15 niestrudzonych, młodych zdobywców polskich szczytów. W tym gronie znaleźli się zarówno stali uczestnicy rajdów, jak i nowe osoby, które pierwszy raz wyruszyły z nami na górski trakt. Była to niepowtarzalna okazja, by poznać uczniów z innych klas, gdyż wycieczki górskie są dostępne dla każdego. Zapewne w ciągu trwania tego wyjazdu nawiązało się jak i zacieśniło wiele znajomości. Jestem przekonana, że niejeden uczeń już teraz z niecierpliwością oczekuje następnej takiej wspaniałej okazji do wspinaczki po górach.

Karolina

Archiwa
%d bloggers like this: