<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Frrancja &#8211; ZSO nr 1 w Raciborzu</title>
	<atom:link href="https://zso1raciborz.pl/tag/frrancja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zso1raciborz.pl</link>
	<description>Zesp&#243;ł szk&#243;ł ponadpodstawowych skupiający liceum og&#243;lnokształcące i liceum sztuk plastycznych, znajduje się przy ulicy Jana Kasprowicza 11 w Raciborzu.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 14 May 2021 13:37:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://zso1raciborz.pl/wp-content/uploads/2024/12/cropped-LOGO-ZSO1-whitebg-1-32x32.jpg</url>
	<title>Frrancja &#8211; ZSO nr 1 w Raciborzu</title>
	<link>https://zso1raciborz.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Zachwyceni Paryżem</title>
		<link>https://zso1raciborz.pl/zachwyceni-paryzem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Arkadiusz Gałeczka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jun 2017 22:14:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[I LO]]></category>
		<category><![CDATA[Liceum Sztuk Plastycznych]]></category>
		<category><![CDATA[Wycieczki]]></category>
		<category><![CDATA[Frrancja]]></category>
		<guid isPermaLink="false"></guid>

					<description><![CDATA[W dniach 11 – 15 czerwca 2017 r. uczniowie ZSO Nr 1 podziwiali stolicę Francji. Pogoda dopisała i Paryż w&#160;<a href="https://zso1raciborz.pl/zachwyceni-paryzem/">&#8230;</a>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">W dniach <strong>11 – 15 czerwca 2017 r.</strong> uczniowie ZSO Nr 1 podziwiali stolicę Francji. Pogoda dopisała i <strong>Paryż </strong>w promieniach słońca zachwycał każdego. Wszystkie punkty programu zostały zrealizowane, a uczestnicy wycieczki powiedzieli zgodnie, że &#8220;wycieczka była świetna&#8221;. Zapraszamy do przeczytania <strong>osobistych refleksji</strong> z pobytu w Paryżu uczennicy <strong>Liceum Plastycznego</strong>.</p>
<h5 style="text-align: left;"><strong>Paryskie wspomnienia</strong></h5>
<p style="text-align: left;">Czym tak naprawdę jest Paryż? Do czego go przyrównać ? Jaki jest na tle całej europejskiej mozaiki kulturowej?  W zeszłym tygodniu dane mi było odszukać odpowiedzi na przykładowe z powyższych pytań. Razem z resztą grupy przez trzy dni poznawaliśmy francuską stolicę od podszewki, zaczynając swoją wędrówkę od <strong>katedry Notre Dame</strong>, kończąc przy <strong>ulicy Lafayette</strong> i <strong>Łuku Triumfalnym</strong>.</p>
<p style="text-align: left;"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter" src="/images/news/paryz_2017 (33).jpg" alt="" width="640" height="360" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>Widok tyłu Opery Garnier z dachu Galerii Lafayette</em></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Poniedziałek, 12.06.2017</strong></p>
<p style="text-align: left;">Podróż była długa, nużąca człowieka przyzwyczajonego do snu, niestety narażając go przy tym na drobne „rozszczepienia” kręgosłupa. Nastała godzina poranna, a nasz autobus przemierzał już paryskie dzielnice. Dotknięci promieniem zapowiadającego się pogodnego dnia, wyczekiwaliśmy przystanku. Pierwszą stacją była<strong> katedra Notre Dame</strong>. Zewnętrznie wielka, przytłaczająca swoją monumentalną fasadą, świątynia o centralnej rozecie położona jest na wyspie nad Sekwaną &#8211; <strong>Ile de la Cit<span lang="fr-FR">é</span></strong> . Stojąc przed nią, jak i rozglądając się w środku, nie trudno było mi odczuć gotycki teocentryzm, dominację Boga nad człowiekiem.</p>
<p style="text-align: left;"><img decoding="async" class="aligncenter" src="/images/news/paryz_2017 (15).jpg" alt="" width="640" height="360" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>Punkt zero (Point zéro) &#8211; na placu katedralnym &#8211; od niego liczy się odległości innych miast od Paryża</em></p>
<p style="text-align: left;">Podobnie zresztą, prezentowały się inne gmachy sakralne w Paryżu. Po obejrzeniu Notre Dame, udaliśmy się w dalszą wędrówkę. Moją pierwszą uwagę zwróciły: ogólna zabudowa miasta i jasne, zdobione kamienice z charakterystyczną dla miasta secesją. Wielkie place i dziedzińce, ale i ludzie, przechadzający się po deptakach, idący do pracy, zatrzymujący się przy narożnych <span lang="fr-FR">b</span>oulangeries. Idąc dalej, zatrzymaliśmy się przy takich obiektach, jak: <strong>Kościół św. Magdaleny</strong> i <strong>ogrody Luksemburskie</strong> z latającymi nad głową, zielonymi papugami. Nasza przewodniczka, przedstawiła nam pokrótce historię każdego z nich. Drugim punktem zaczepienia był jednak <strong>Luwr</strong>, który dla Francji jest niemal tym samym znakiem rozpoznawczym co <strong>wieża Eiffla</strong> czy <strong>Łuk Triumfalny Napoleona</strong> i z pewnością należy do tych miejsc, których wręcz nie wypada pominąć, będąc w Paryżu. Rozmieszczony na kilka skrzydeł z ogromnym dziedzińcem „magazyn” wydał mi się w swojej wielkości adekwatnym do ilości zgromadzonych zbiorów.</p>
<p style="text-align: left;"><img decoding="async" class="aligncenter" src="/images/news/paryz_2017 (17).jpg" alt="" width="640" height="360" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>Fragment rzeźby Lorenzo Bartoliniego &#8220;Nimfa ze skorpionem&#8221; &#8211; Luwr</em></p>
<p style="text-align: left;">Muzeum to stało się symbolem nie tylko narodowego dziedzictwa, ale ośrodkiem, mieszczącym w sobie kolebkę starożytnych cywilizacji. Do eksponatów powszechnie już znanych, lecz wciąż rozsławionych na całym świecie, należą: <strong>Wenus z Milo</strong>, <strong>Nike z Samotraki</strong> czy znana wszystkim <strong>Mona Lisa</strong>, Leonarda Da Vinci. Je również mieliśmy okazję zobaczyć, co było dla mnie niebywałym doświadczeniem, zarówno w przypadku powyżej wymienionych dzieł, jak i innych, zajmujących w moim sercu szczególne miejsce. Budynek jest ogromny, stąd też Luwr, otoczony wokół lawiną turystów, za każdym razem pozostawi po sobie niedosyt, którego również doświadczyłam. Jednak, ten sam niedosyt z pewnością będzie prowokować swych pasjonatów do powrotu, co sprawia, że muzeum nigdy nie pozostanie bez potencjalnych interesantów. Pierwszy dzień zwiedzania był tak naprawdę dniem najdłuższym. W ciągu <span lang="fr-FR">dnia </span>udało nam się <span lang="fr-FR">jeszcze</span> zobaczyć <strong>Plac Vend<span lang="fr-FR">ô</span>me</strong>, a <span lang="fr-FR">przy</span> nim <strong>dom Chopina</strong>, tuż obok <strong>Hotel Ritz</strong> i wielką <strong>kolumnę Napoleona</strong>. A ponadto, mogliśmy stanąć pod <strong>Operą Garnier</strong>, podziwiając jej piękną barokową elewację oraz poznać przebieg produkcji francuskich perfum „<strong>Fragonard</strong>”. I tak dzień zmierzał ku końcowi, a my zatrzymaliśmy się przy <strong>centrum Pompidou</strong>. Usiadłam wtedy na bruku, oglądając siedzących tuż obok ludzi. Obserwując ich, podsumowałam sobie wcześniejsze odczucia i doszłam do wniosku, że Paryż to miasto niejednoznaczne i żeby je właściwie opisać, należy najpierw zrozumieć. Wejść zarówno w strefę jego przepychu, uderzającego piękna, ale i ludzi, ich codzienności, tej prostej, lecz niezwykłej.</p>
<p style="text-align: left;"><strong>Wtorek, 13.06.2017</strong></p>
<p style="text-align: left;">Kolejny dzień wiąże się z nowymi doświadczeniami, nowymi miejscami i ludźmi. Tak też było drugiego dnia naszego pobytu w Paryżu. Po przespanej nocy, już bez odczuwalnego bólu w kręgosłupach, wyjechaliśmy z naszego hotelu, położonego na obrzeżach miasta, aby kontynuować zamierzoną trasę. Za początek możemy uznać dzielnice <strong>Montmartre</strong>, sferę artystów, małych kawiarni, a przede wszystkim różnorodnych ludzi, przechadzających się po <strong>placu Du Tertre</strong>. Dzielnicę można porównać do trójkąta. Z jednej strony byli rzemieślnicy, malarze, ogółem artyści, promujący swoją twórczość. Z drugiej, ludzie siedzący w różnej <span lang="fr-FR">klasy</span> restauracjach, kawiarniach i obsługujący ich le gar<span lang="fr-FR">ç</span>on de restaurant. W trzeciej, wydaje mi się, że najmniej zauważalnej grupie byli żebracy, ten margines dziurawiący „oś krystalizacyjną” miasta, a zarazem nadający mu dwuznacznego kształtu. W tamtej strefie, zyskaliśmy nieco czasu wolnego, a następnie udaliśmy się do <strong>Bazyliki Sacr<span lang="fr-FR">é</span> Coeur</strong>, podziwiając przy okazji piękną panoramę miasta. Bazylika zbudowana jest na szczycie wzgórza Montmartre, biało <span lang="fr-FR">&#8211; </span>granitowa, z wielkimi kopułami, należy do tych świętych budowli, gdzie nie można wejść bez okrycia poszczególnych części ciała. Jest to dość osobliwe w przypadku kościołów, aczkolwiek pokazuje jak mocne jest wśród takowych poszanowanie dla sfery Sacrum.</p>
<p><a href="http://zso1raciborz.pl/zachwyceni-paryzem/paryz_2017_1-3/" rel="attachment wp-att-20622"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-20622" src="http://zso1raciborz.pl/wp-content/uploads/2017/06/paryz_2017_1-3.jpg" alt="" width="360" height="640" srcset="https://zso1raciborz.pl/wp-content/uploads/2017/06/paryz_2017_1-3.jpg 360w, https://zso1raciborz.pl/wp-content/uploads/2017/06/paryz_2017_1-3-169x300.jpg 169w" sizes="auto, (max-width: 360px) 100vw, 360px" /></a></p>
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: center;"><em>Wnętrze Bazyliki Sacré-Cœur (Najświętszego Serca) znajdującej się na szczycie wzgórza Montmartre (Wzgórze Męczenników)</em></p>
<p style="text-align: left;">Gdy już obejrzeliśmy wnętrze „Najświętszego Serca”, przeszliśmy do dzielnicy kokietki, rozrywki, ogółem nocnego życia. Czyli, tak jakbyśmy przeszli z nieba na ziemski grunt z chlebem powszednim. <strong>Plac Pigalle</strong>, <strong>Moulin Rouge</strong> i jego wielki czerwony wiatrak, a zaraz po nich, w godzinach popołudniowych, <strong>wieża Eiffla</strong>, jako punkt kulminacyjny całej wycieczki.</p>
<p><a href="http://zso1raciborz.pl/zachwyceni-paryzem/paryz_2017_1-2/" rel="attachment wp-att-20621"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-20621" src="http://zso1raciborz.pl/wp-content/uploads/2017/06/paryz_2017_1-2.jpg" alt="" width="360" height="640" srcset="https://zso1raciborz.pl/wp-content/uploads/2017/06/paryz_2017_1-2.jpg 360w, https://zso1raciborz.pl/wp-content/uploads/2017/06/paryz_2017_1-2-169x300.jpg 169w" sizes="auto, (max-width: 360px) 100vw, 360px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Spojrzenie w górę z drugiej kondygnacji Wieży Eiffla (La Tour Eiffel, czyt. laturyfel)</em></p>
<p style="text-align: left;">Najpierw wjechaliśmy na górne piętro, przyglądając się <strong>Polom Marsowym</strong>, następnie już znacznie mniejszą windą przemieściliśmy się na górę. Na szczycie mogliśmy obejść dookoła mieszkanie architekta wieży, Gustava Eiffla. Kontynuując wtorkowe zwiedzanie i zmierzając ku końcowi drugiego dnia wycieczki, prosto z wieży, udaliśmy się nad towarzyszącą jej <strong>Sekwanę</strong>, odbywając tam godzinny rejs statkiem. Dzień zakończyliśmy ostatnim spojrzeniem na Eiffla z tarasu widokowego <strong>Trocadéro</strong>.</p>
<p style="text-align: left;">środa, 14.06.2017</p>
<p style="text-align: left;">Ostatni dzień w Paryżu przełożył się na ostatnie podsumowania. Dzień wydał mi się krótszym niż poprzednie, godziny mijały szybciej, jak i miejsca, do których doszliśmy. Ale właśnie ten pęd czasu i miejsca przełożył się na ostatni aspekt wieńczący moje osobiste wrażenia. Trzeci dzień wędrówki rozpoczęliśmy od c<strong>mentarza P<span lang="fr-FR">è</span>re Lachaise</strong>. To XIX-wieczne legowisko, odczułam jako ostoję romantycznych mogił, otoczonych swoją szczególną, gotycką atmosferą, która zatrzymuje człowieka w sferze Vanitas, ale i zmusza go do pewnego rodzaju wewnętrznej refleksji. Na tym samym cmentarzu, znajduje się grób jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów &#8211; Fryderyka Chopina.</p>
<p><a href="http://zso1raciborz.pl/zachwyceni-paryzem/paryz_2017_1-1/" rel="attachment wp-att-20620"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-20620" src="http://zso1raciborz.pl/wp-content/uploads/2017/06/paryz_2017_1-1.jpg" alt="" width="433" height="640" srcset="https://zso1raciborz.pl/wp-content/uploads/2017/06/paryz_2017_1-1.jpg 433w, https://zso1raciborz.pl/wp-content/uploads/2017/06/paryz_2017_1-1-203x300.jpg 203w" sizes="auto, (max-width: 433px) 100vw, 433px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Mogiła Chopina z marmurową figurą muzy Euterpe pochylonej nad złamaną lirą</em></p>
<p style="text-align: left;">Dla ciekawostki, <strong><span lang="fr-FR">P</span><span lang="fr-FR">è</span><span lang="fr-FR">re</span> Lachaise</strong>, jak i poboczne <strong>Montmartre</strong> i <strong>Montmorency</strong>, nazywane są „polskimi nekropoliami ”, ze względu na liczne groby znanych polskich postaci. Powracając do samego Chopina, wcześniej mieliśmy okazję spojrzeć jednym okiem na jego dom przy <strong>placu Vend<span lang="fr-FR">ô</span>me</strong> i <strong>hotelu Ritz</strong>, a tego dnia zobaczyliśmy, gdzie leży ciało kompozytora. Norwid pisał „ Jękły głuche kamienie, ideał- sięgnął bruku” i tak też się stało z autorem „Etiudy Rewolucyjnej&#8221;. Przykryty marmurowym nagrobkiem, zaś sercem „żyjący” w swojej ojczyźnie. Po sentymentalnych doznaniach na P<span lang="fr-FR">è</span>re Lachaise, przejechaliśmy się metrem na <strong>Plac <span lang="fr-FR">de la </span>Nation</strong>, na którym stoi <strong>pomnik Republiki</strong>. Zwiedziliśmy również <strong>Plac Concorde</strong> z wielkim Obeliskiem, <span lang="fr-FR">z</span>atrzymywaliśmy się <span lang="pl-PL">również </span><span lang="pl-PL">przy</span> takich obiektach jak <strong>Panteon</strong> i <strong>Kościół Saint-Germain-des-Pr<span lang="fr-FR">è</span>s</strong>. Ostatecznie, przystaliśmy na <strong>La D<span lang="fr-FR">é</span>fense</strong>, chyba najnowocześniejszej dzielnicy miasta.</p>
<p style="text-align: left;"><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter" src="/images/news/paryz_2017 (32).jpg" alt="" width="640" height="360" /></p>
<p style="text-align: center;"><em>U stóp Grande Arche (Wielkiego Łuku) w biznesowej dzielnicy Paryża &#8211; La Défense</em></p>
<p style="text-align: left;">Gmachy szklanych budynków i wielkie centra handlowe, sprawiły wrażenie przemieszczenia się w czasie. Nagle z obleganych, w większości secesyjnych dzielnic, gotyckich i barokowych gmachów, kończąc na XIX- wiecznych nagrobkach, znaleźliśmy się w centrum szklanych wieżowców i wielkich instytucji. Po dwugodzinnej przerwie na <strong>La D<span lang="fr-FR">é</span>fense</strong>, pojechaliśmy pod najstarszy dom handlowy przy jednej z najbogatszych ulic, jaką jest <strong>Lafayette</strong>, a zaraz po tym wsiedliśmy ponownie w metro, przejeżdżając pod <strong>Łuk Triumfalny</strong>, który miał zakończyć naszą trasę. Kończąc wędrówkę i czekając na autobus, doszłam do wniosku, że Paryż z pewnością jest miastem, do którego człowiek będzie chciał ponownie wracać. Nie tylko z powodu bogactwa, jakim dysponuje w swoim budownictwie, nie tylko dzięki atrakcyjności tamtejszych miejsc. Dla mnie, jak i dla zapewne wielu ludzi, powrót do niego, wiązałby się indywidualną kulturą francuskiej stolicy, niecodziennością, która dla tamtejszych osób tworzy codzienność. Zwykłymi ludźmi, a jednak, sprawiającymi, że ulice żyją tam własnym życiem. To ta paryska „codzienność” tworzy to miasto, takim jakim jest &#8211; miastem biegu czasu i miejsca.</p>
<p style="text-align: right;">Autor: Oliwia Szymkiewicz<br />
Liceum Plastyczne</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!-- WP Optimize page cache - https://getwpo.com - page NOT cached -->
